Dzień czy noc tak to już bez znaczenia 

W niekochanej duszy strach
Bo tyle miałam ci do powiedzenia
i tak po prostu nie ma nas
Jak zapomnieć mam?

Nie uniosę więcej
Tyle bólu, że brakło łez
Nie dosięgnę wyżej
Myślałam, że świat
w swoich rękach mam

Szeptem do mnie powiedziałeś - odejdź
Przeminęło ty ja
Nie, nie chciałam puścić twoich dłoni
Lecz ktoś nie życzył dobrze nam
fatum czy miłości brak?
Spakowałam uczuć swoich bagaż
Niech utonie w morzu łez
A dzisiaj jeszcze nie potrafię skłamać
że nauczę kiedyś się życia bez miłości twej

Nie uniosę więcej
Tyle bólu, że brakło łez
Nie dosięgnę wyżej
Myślałam, że świat
w swoich rękach mam
Nie pobiegnę szybciej
czy bezsilność stłumi mój żal?
Zapłakane serce
Bo myślałam, że świat
swoich rękach mam









Tyle rzeczy już za nami 

Tak wiele odpowiedzi brak
Samotne księgi z pytaniami
Zapomniał o nich czas

Tak jest
Tak jest
To musi przecież mieć swój sens
Tak jest
Tak jest
Po co wracać gdzie, już
Tylko echo brzmi
Echo przeszłych chwil

W pozornym zapomnieniu
Chcesz schować co w pamięci masz
Lecz tak naprawdę nie wiesz
To tylko chwila więc odsłoń twarz

Tak jest
Tak jest
To musi przecież mieć swój sens
Tak jest
Tak jest
Po co wracać gdzie już
Tylko echo brzmi
Tam nie znajdziesz...

I choć wiem, ze tak jest
Nawet w deszczu będę biec
Z całych sił
Wierzę, że
Że odnajdę się..

Tak jest tak jest...

Tak jest
Tak jest
To musi przecież mieć swój sens

Tak jest
Tak jest
Zobacz, że
Tak jest
Tak jest
Trzeba szybko żyć
Bo mały błysk
I już
To wszystko oczy zmruż...