Aniele mój powiedz,
Czy możesz schować
Mnie w ramionach?
A w skrzydłach swych
Osuszyć znów moje łzy
Niewiele powiem Ci
Czujesz sam
W niebiosach łatwiej jest trwać
oddychać niebem
Tam zabierz nas...
Aniele mój
Ty przecież mnie jedną masz
I mnie ochronisz za grzechy
Niech życie ukaże mnie
Ty przy mnie zawsze bądź
Chociaż wiem, me niebo daleko jest
Więc nie wpuszczą jeszcze mnie
Jeszcze nie...
W ciemną noc modlitwy krzyk
Zostałeś tylko Ty
I deszcz na twarzy mej
W ciemną noc nie wierzę już
Choć trzepot skrzydeł znów
Do snu kołysze mnie
Aniele mój
Czasem nie wierzę w Ciebie
W samą siebie też wiary brak
Zraniłam wiele serc
Lecz nie opuszczaj mnie
Czuję strach, że to nie ostatni raz
Popłynie czyjaś łza, gorzka łza...
W ciemną noc modlitwy krzyk
Zostałeś tylko Ty
I deszcz na twarzy mej
W ciemną noc nie wierzę już
Choć trzepot skrzydeł znów
Do snu kołysze mnie
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D1269652%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten1269652')
Czy ty widzisz to co ja?
Chmury wyżej - dla mnie znak
A w lustrze moja twarz
Ty nie zatrzymasz więcej mnie
Na pewno wiem, na pewno chcę
Kurtyna spada więc
A teraz prawdę powiem, że
Ty kłamać nauczyłeś mnie
Teraz już wiesz, że siłę mam ja
Dawno nie ty - ironii fakt
Więc szkoda słów
Zrób do tyłu krok
Sam wiesz jak to jest
Ja odchodzę stąd
Chcę zmienić to co było złe
Więc pozwól, że nie spytam cię
Sam chciałeś zranić mnie
Już w moim sercu miejsca brak
Odejdzie z tobą cały mój strach
Rozpłynie się nasz gniew
A teraz prawdę powiem, że
Ty kłamać nauczyłeś mnie
Teraz już wiesz, że siłę mam ja
Dawno nie ty - ironii fakt
Więc szkoda słów
Zrób do tyłu krok
Sam wiesz jak to jest
Ja odchodzę stąd
A teraz prawdę powiem, że
Ty kłamać nauczyłeś mnie
Teraz już wiesz, że siłę mam ja
Dawno nie ty - ironii fakt
Więc szkoda słów
Zrób do tyłu krok
Sam wiesz jak to jest
Ja odchodzę stąd
Więc szkoda słów
Zrób do tyłu krok
Sam wiesz jak to jest
Ja odchodzę stąd
Więc szkoda słów
Zrób do tyłu krok
Sam wiesz jak to jest
Ja odchodzę stąd
Odchodzę stąd...
Każdy dzień jak rytuał
Może kiedyś się uda
W głowie swojej już mam
Mój misterny plan
Ekstremalnie do przodu
Czy przeszkadza to komuś?
Mam swoj problem i stres
Czy taką lubisz mnie?
Więc czy taką lubisz mnie?!
Więc czy taką lubisz mnie?!
Już nie złamie mnie żadna siła
Nie muszę być miła
Popełniać chcę błędy
I upić sie raz
A,a
Coś zrobić głupiego
I nie bać sie tego
Nie sluchać gdy bredzą
Czy lubisz jeszcze mnie?
Byle się nie narazic
Innych słowem nie zranić
By nikt nie myslał źle
Wciąż modliłam sie
Marionetka bez skazy
Tylko w ramke oprawić
I czy jest na to lek?
Czy taką lubisz mnie?
Więc czy taką lubisz mnie
Już nie złamie.....