Od stanu szaleństwa
Dzieli mnie tylko jeden krok
Dziś spodziewam się błogosławieństwa
Z twoich rąk
Opowiedz mi w kilku słowach
Jakie zwykle miewasz sny
Czy częściej w nich
Pojawiam się ja
Czy może częściej jednak ty
Od stanu szaleństwa
Dzieli mnie tych kilka chwil
Tych kilka lat
Codziennie rano przy śniadaniu
Obserwuje z góry
Cały świat
Tu tu tu.......
Unieś wzrok
Popatrz tam
To już nie iluzji stan
Znasz to wszystko
Czytasz z gwiazd
Jeszcze tylko uwierz, tak
Dużo siły przecież masz
I jeszcze wiele szans
Stań do walki unieś twarz
Nie używaj słowa strach
Teraz sobie szansę daj
Kiedy będziesz szybko biec
Inni będą krzyczeć - nie!
Nawet jeśli
Pamiętaj, że
Ref: Płomień nie zgaśnie gdy
Ochronisz siebie sam
Nadejdzie taki dzień
Znikną chmury z tła
Rozjaśnisz niebo aż
W zapomnienie
Niepotrzebny
Odejdzie strach
Nie pozwalaj ludziom złym
Mówić, że to już nie ty
Obraz siebie w sercu miej
Nikt ci przecież nie da nic
Wiem, że czasem brak ci sił
Zawsze bądź Tym kim zechcesz być
No powiedz, które z nas na głowie ma koronę hipokryty?
Powiedz!
Co do cholery cię obchodzi i mój stan, i moje życie?
Powiedz!
W szaleństwie twoim metoda
Moc gratulacji w ręce twe
Taki jak ty się nigdy nie podda
Nie zrozumiem cię!
Ja jestem poszukiwana przez ciebie i przez twój cień
Może za rogiem twoich frustracji gdzieś uda schować się
Zostaw mnie!
Chcę się uwolnić od twej chorej wyobraźni
Pomyśl jeszcze!
Jeszcze!
Każdy z nas żyje w swoim piekle
Rzeczy złych jest chyba więcej
Więcej!
Ja jestem poszukiwana....
W szaleństwie twoim metoda...
Ja jestem poszukiwana....